Poprawia ostrość
Blog > Komentarze do wpisu
Sprostowanie w kwestii odwiedzania cmentarzy

Środowiska blisko związane z Kościołem Katolickim zwróciły mi uwagę, iż w moim artykule pt. „Ile kosztują nas zmarli?” błędnie przedstawiłem stan rzeczy odnośnie środków, którymi osoba wierząca może skrócić pobyt w czyśćcu osoby zmarłej. Napisałem w tej kwestii co następuje:

Według doktryny Kościoła Katolickiego żyjący wierni mogą uzyskać dla pensjonariuszy czyśćca skrócenie kary poprzez modlitwę, zamówienie mszy za zmarłego lub otrzymanie odpustu od papieża. Rzecz jasna, żadna z tych czynności nie wymaga obecności na cmentarzu, czyszczenia nagrobka ani zakupu ozdób.

Powyższe słowa pisałem na podstawie lektury anglojęzycznej Encyklopedii Katolickiej; niestety okazała się to być lektura zbyt pobieżna. Okazuje się bowiem, że użyte w tej encyklopedii słowo grant w odniesieniu do odpustu oznacza nie „udzielić”, ale „ustanowić”. Według doktryny Kościoła Katolickiego do uzyskania skrócenia kary wystarcza zatem otrzymanie odpustu ustanowionego przez papieża.

Ponadto, zwrócono mi uwagę, iż w Kościele Katolickim funkcjonuje odpust Coemeterii visitatio, za pomocą którego wierny może uzyskać skrócenie pobytu w czyśćcu wybranych osób pod warunkiem złożenia pobożnej wizyty na cmentarzu połączonej z modlitwą za zmarłych. Można w ten sposób załatwić dla swoich bliskich odpust częściowy (skrócenie kary o bliżej niesprecyzowany okres), a w dniach od 1 do 8 listopada teoretycznie nawet odpust zupełny (natychmiastowe zwolnienie z czyśćca i awans do nieba). Teoretycznie, bo otrzymanie odpustu zupełnego wymaga spełnienia „drobnego” warunku, jakim jest całkowity brak przywiązania do grzechu, nawet lekkiego...

W każdym razie nieprawdziwe jest moje stwierdzenie, że według Kościoła Katolickiego obecność na cmentarzu nie przyczynia się w ogóle do dobrobytu naszych zmarłych bliskich. Jednakże warto zauważyć, że spełnienie warunków odpustu Coemeterii visitatio nie wymaga obecności na tym cmentarzu, na którym pochowano naszych bliskich (zamiast tego możemy odwiedzić np. cmentarz najbliższy naszego miejsca zamieszkania), ani złożenia wizyty w dniu Wszystkich Świętych czy w Dniu Zadusznym (możemy to zrobić w innym dniu1). Nie ma też mowy o czyszczeniu czy dekorowaniu nagrobków.

Chciałbym w tym miejscu przeprosić wszystkich katolików, którzy po przeczytaniu mojego bloga powstrzymywali się od pobożnego nawiedzania cmentarzy, oraz pensjonariuszy czyśćca, których wyroki nie uległy przez to skróceniu w takim stopniu, w jakim mogłyby były.

Aby choć w części zrekompensować osobom poszkodowanym — żyjącym i nieżyjącym — skutki mojej niefrasobliwości, pragnę podzielić się mało znanym trikiem, który przekazał mi pewien znawca nauczania Kościoła. Otóż jeżeli chcecie, aby Wasza babcia albo Wasz ukochany wujek mieli krótszą odsiadkę w czyśćcu, odwiedźcie pobożnie jakikolwiek kościół w Dzień Zaduszny (2 listopada)2, zmawiając Ojcze nasz i Wyznanie wiary — załatwicie dla nich odpust częściowy3. Jeśli do tego odwiedzicie cmentarz, uzyskacie podwójny efekt odpustowy, dzięki czemu Wasza babcia być może wyjdzie z czyśćca szybciej niż babcia Waszych sąsiadów, którzy nie znają tego numeru. Pamiętajcie — przeczytaliście o tym na Autofokusie!


1 W dowolnym dniu roku — chociaż nie jest wykluczone, że uzyskamy większy odpust cząstkowy, gdy zjawimy się tam jednak w dniach 1–8 listopada, zwłaszcza jeśli dodatkowo przystąpimy do spowiedzi i komunii oraz zmówimy Ojcze nasz i Zdrowaś Mario. Jak wspomniałem wcześniej, idealni katolicy mogą uzyskać tych dniach odpust zupełny. Szczegóły w regulaminie promocji.
2 Nie macie czasu 2 listopada? Nie ma problemu! Wtajemniczeni wiedzą, że za wizytę w Dzień Zaduszny uznaje się wizytę złożoną od południa 1 listopada do północy 2 listopada — na wyświadczenie przysługi babci macie więc w sumie półtorej doby.
3 Skutek może być większy, jeżeli przystąpicie do spowiedzi i komunii oraz zmówicie Ojcze nasz i Zdrowaś Mario, a jeśli do tego jesteście zupełnie pozbawieni przywiązania do grzechu, to dostaniecie nawet odpust zupełny.
niedziela, 28 października 2007, cthinker

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/10/30 14:31:47
CThinkerze - za podpowiedzi serdecznie dziękuję. Mam jednak prośbę. Otóż o ile w pierwotnej wypowiedzi udało Ci się uniknąć ironii w odniesieniu do wiary, tym razem Twoja wypowiedź ma cechy wielkiej polewki... Na przyszłość - zatem lepiej się maskuj, bo niebezpiecznie ocierasz się o możliwość zranienia cudzych uczuć. A przecież sam domagasz się uszanowania swoich poglądów, choćby w zakresie bezsensu odwiedzania grobów zmarłych krewnych.
pozdrawiam
-
2007/11/11 20:18:41
Odpowiedź w nowym wpisie . Swoją drogą jestem ciekaw, czy sam się poczułeś zraniony moim wpisem, czy wyraziłeś po prostu swoją troskę o uczucia jakiejś teoretycznej grupy wrażliwszych od Ciebie osób.
O autorze

Tomasz Szynalski

E-mail: "t" + nazwisko + "małpa" + "gmail.com"

Moje zdjęcia na Flickerze